Rafting Krabowy na Wełtawie




Mała grupa z AKP Krab wybrała się na wyjazd który okazał się mocno hardkorowy. Puszczono nas w miejsce które omijają dościadczeni raftingowcy. Na filmie widać zawodowe zespoły. My byliśmy grupą „testową”…

 

 

Z tego co mówiła Karolina to rok temu nasz kolega „7.5” odmówił grupie płynięcia tą teścia Wełtawy. My jednak przy wsparciu ludzi z Bystrza i nie tylko ruszyliśmy. Po przepłynięciu wąskiego przepływu widocznego na zdjęciu, ponton uderzył w brzeg i przewrócił się do góry dnem, zabierając część osób pod siebie. Każdy z uczestników tego szaleńczego spływu dosłownie walczył o życie. Część uwięziona pod pontonem (Karola, Krzysiek i inni) nie mogła się z pod niego wydostać. Resztę porwał prąd i targał na odcinku kilkuset metrów. Nie sposób się zatrzymać w się takim prądzie. Kotłowani przez wodę, uderzali w  kamienie, ciągle przewracani to głową w dół, to w górę z trudem łapali wdechy. Opici wodą i wykończeni przez walkę z żywiołem uczepili się drzew znajdujących się z lewej strony rzeki.

[b]k6mbjeXBv0k[/b]
(na filmie zawodowcy)

Słowaczkę która była w naszej grupie wyłowiono jeszcze dalej. Poszukiwania Piotrka i Radka trwały 1 1/2 h.. Ostatecznie sami się znaleźli i zeszli do obozu. Niebezpieczeństwo na Wełtawie to III i IV – czyli bardzo trudny, tylko dla doświadczonych, na niektórych odcinkach wymagane rozpoznanie i asekuracja z lądu, silny nurt, duże nieregularne fale, nieregularne i skośne odwoje, szachownice z dużych kamieni zasłaniające trasę, trudności z zatrzymaniem. Najedliśmy się sporo strachu, było też sporo adrenaliny, na szczęście skończyło się na skaleczeniach, otarciach i niegroźnych (mamy nadzieje i trzymamy kciuki za kręgosłup Piotrka) urazach. Już za rok planowana jest kolejna EDYCJA SPŁYWU!

[b]64DYVddvKkk[/b]

(W podobnym miejscu kotłowani przez wodę próbowaliśmy się z niej wydostać.)

Radosław Molski

Radosław Molski

Pomysłodawca, założyciel at GlobBlog Team
Piszę bloga, wymyślam wyprawy i fotografuje. Nasz „team” tworzy zgrana paczka przyjaciół, każdy wyjazd daje nam kupę radości i niezapomnianych przeżyć. Grupa chętnych do podróżowania pod moją “opieką” się powiększa i ma już blisko dwadzieścia osób.
Radosław Molski

Latest posts by Radosław Molski (see all)

Zobacz podobne wpisy

Przydatny wpis?


Polub nasz fanpage na Facebooku, zasubskrybuj nasz kanał na Youtube!
  • siedem50

    Trzeba było słuchać Karoliny!!
    Wszyscy cali?

     
  • Karolina powiedziała nam o tym już po fakcie. Zaufaliśmy sternikowi. Choć było bardzo nie ciekawie to nie żałujemy. Wszyscy cali, najbardziej ucierpiał Piotrek który doznał urazu kręgosłupa. Nie może się schylać i bardzo go boli.

     
  • armani

    niezle niezle, podobnie jak na splywie Sanem z Arkiem. nurt nie byl taki silny i nie porywal ludzi natomiast uczestnicy w 1 dniu i tak sie przytapiali razem z kajakami. Splyw jednak byl I klasa:D

     
  • Piotrek

    Za rok znowu jadę :) Trzeba dodać, że filmiki były robione w niedzielę, a wtedy leciała już mniejsza woda.