W drodze do Hampi i akcja na lotnisku

okolice Ajuna
Na GOA trochę się zasiedzieliśmy. To nasz 4 może 5 dzień tutaj, z tą różnicą że zmieniliśmy plażę na Anuja Beach jakieś 20 km od poprzedniej. Spragniony mocniejszych wrażeń Patryk wyszukał informacje, że tu dużo się dzieje. Fakt, po kilkunastu dniach „zwiedzania” Kraby wreszcie się bawią. Mamy dwa domki (Sun Set Gest House) prawie przy plaży i z 400 metrów od knajpki gdzie chodzimy na tańce. Jest tak gorąco, że zawsze przed tańcami zostawiamy nasze obowie. Jeśli ktoś ma ochotę spróbować tutejszych alkoholi to może być pewien, że bardzo nie zbiednieje. Butelka 0.7l White Magic Vodka kosztuje 180 ruki (7-8 zł) a butelka 1.25 l Coli 40 rupi(2zł).

1a

Masa tu sklepików z różnego rodzaju pamiątkami, t-shirty, skórzane torebki i masa odzieży w stylu indyjskim.  Sprzedają tu też ładne hamaki, takie ręcznie robione. Kupiłem jeden, choć jeszcze nie wiem gdzie go zamontuje! :) Chyba przepłaciłem, chcieli ode mnie 1800 rupi, zszedłem do 1000 (50 zł). Ekipie tak się spodobał, że poszli też kupić.

6

Mniej tu też ruskich, za to sporo Hinduskich turystów. Przed wczoraj wieczorem zagadał do naszych dziewczyn pewien ciekawy Austriak, muzyk, kompozytor i podróżnik.

5

W Indiach jest już trzeci raz, nie bez powodu. Ktoś w jego rodzinie pracuje w Austrian Airlines i załatwia mu bilety za 90 euro! Jego rodzicie prowadzą restauracje pod Wiedniem. Niesłychanie otwarty i pozytywny człowiek, spędza z nami kolejny dzień. Obiecał również, ze przywiezie nam na lotnisko pyszne kanapki jak wylądujemy w Wiedniu. Pod jednym jednak wszak warunkiem, jeśli my zostawimy kartkę z prośbą o nie na lotnisku w Delhi bo tak będziemy dzień wcześniej. Zgodnie z umową ją pod konkretnym krzesłem tak aby ochrona lotniska nie zaczęła się nami interesować. Jeśli nie pojawimy się w Krakowie 13 marca to znaczy że akcja się nie udała i musicie mam pomóc wydostać się aresztu :)

2

Dziś wieczorem jedziemy do Hampi, wsiadamy w miejscowości Mapusa do autobusu typu sleeper. Tym razem bilety kosztują nas 850 rupi. Podróż ma trwać 12 godzin. Będziemy tam rano, i niestety tylko niecałe dwa dni. Już 3 marca wieczorem, jedziemy z powrotem na GOA skąd lecimy do Delhi. Tam spędzamy wieczór i trochę nocy w towarzystwie i domu Rakesha i pewnie pobujamy się trochę po Main Bazr. Ja obowiązkowo na mleko z przepysznym kożuchem. Rano 5 marca lecimy na Wyspy Andamieńskie!!!

Radosław Molski

Radosław Molski

Pomysłodawca, założyciel at GlobBlog Team
Piszę bloga, wymyślam wyprawy i fotografuje. Nasz „team” tworzy zgrana paczka przyjaciół, każdy wyjazd daje nam kupę radości i niezapomnianych przeżyć. Grupa chętnych do podróżowania pod moją “opieką” się powiększa i ma już blisko dwadzieścia osób.
Radosław Molski

Latest posts by Radosław Molski (see all)

Zobacz podobne wpisy

Przydatny wpis?


Polub nasz fanpage na Facebooku, zasubskrybuj nasz kanał na Youtube!