Czy brać Malarone w Tajlandii?




To pytanie bardzo często zadają sobie podróżnicy wybierający się do Azji. Dziś odpowiadamy na pytanie naszej fanki.

mosquit

Witam, jestem od dawna fanką naszego bloga.
Jestem szczególnie pod wrażeniem Waszej podróży do Tajlandii.
Sami z mężem też się wybieramy Waszymi śladami. 

Chcemy zobaczyć w większości te same miejsca. I mam pytanie… Przeciwko
czemu szczepiliście się przed wyjazdem? I czy zażywaliście się malarone?

Lekarz, u którego byliśmy (wiadomo) każe się szczepić na wszystko według
wiadomej tabeli. Na formach też różnie się pisze. Byłabym ogromnie wdzięczna
a odpowiedź.

Anna K.

Bardzo się cieszę, że bywa Pani na naszym Blogu :) i że wybieracie się do tego fascynującego kraju, może trochę za naszą sprawą :)?!

Na żaden wyjazd do Azji (Malezja, Tajlandia, Singapur, Bali, Wietnam, Borneo – Malezja) nie braliśmy nic na malarię. Opinie na ten temat są różne. Nie chcemy wypowiadać się jako eksperci, jednak na naszej trasie spotykaliśmy wielu podróżników i zadawaliśmy im to samo pytanie. Większość nie brała żadnych leków na malarię. Spotkana w dżungli Malezyjskiej Magda pracująca w marketingu dużego koncernu farmaceutycznego brała. Wielokrotnie gryzły nas komary… nic nam nie jest.
Decyzje musicie podjąć sami.
Warto mieć ze sobą spray z substancja czynną: DEET i wybierać pokoje z klimatyzacją lub baldachimem.
Ze szpeceń profilaktycznych braliśmy zastrzyk na żółtaczkę pokarmową i tyle…

 

 

 

Radosław Molski

Radosław Molski

Pomysłodawca, założyciel at GlobBlog Team
Piszę bloga, wymyślam wyprawy i fotografuje. Nasz „team” tworzy zgrana paczka przyjaciół, każdy wyjazd daje nam kupę radości i niezapomnianych przeżyć. Grupa chętnych do podróżowania pod moją “opieką” się powiększa i ma już blisko dwadzieścia osób.
Radosław Molski

Latest posts by Radosław Molski (see all)

Zobacz podobne wpisy



Polub nasz fanpage na Facebooku, zasubskrybuj nasz kanał na Youtube!