Laguna Balos – noc na najpiękniejszej plaży na Krecie

Ryanair z Katowic do Chanii (Kreta)

Ruszamy na Kretę! Ostatecznie na wyjazd zdecydowało się aż 8 osób:
Daria, Karolina, Sylwia, Maciek, Bartek, druga Karolina, Artek i Radek. 
2.5 godzinny lot z Katowic odbył się bez zakłóceń. Na Kretę przylecieliśmy w godzinach popołudniowych. Pogoda po wylądowaniu bardzo nas rozczarowała. Zachmurzenie duże, upału też nie było. Jednak już  po godzinie od wylądowania w czasie pierwszego obiadu, który zjedliśmy w małej tawernie na przedmieściach Chanii, wypogodziło się. Taki stan utrzymał się do końca wyjazdu!

Droga na plażę Balos

Na Plażę Balos, czyli miejsce naszego pierwszego noclegu na dziko, trafiamy już po zmroku. W październiku robi się ciemno już po 19:00. Do plaży dojazd możliwy jest tylko samochodem miejscami wąską, czasem bardzo szeroką, szutrową drogą. Balos znajduje się na  najbardziej wysuniętym na zachód półwyspie Krety, Gramvouss. Ośmiokilometrowa trasa nie jest trudna, jednak zwykłym samochodem nie rozpędzamy się bardziej niż 30km/h.

Droga mleczna na plaży Balos na Krecie - Milky Way on Balos Beach, Crete

Zejście na plażę w kompletnych ciemnościach nie sprawia nam jednak dużej trudności. Wyposażeni w czołówki i mega mocny reflektorek rowerowy sprawnie schodzimy na dół.

Cap Tigani - Balos na Krecie - Cap Tigani Balos Beach, Crete

Bezchmurne niebo, temperatura ok. 19-20’c. Warunki idealne do rozpoczęcia wakacji!

Noc na plaży Balos na Krecie - Night on Balos Beach, Crete

Otwieramy plastikowe butle z zakupionym wcześniej tanim winem i zajadamy się kabanosami z biedronki. Plaża, która w sezonie zadeptywana jest przez tysiące turystów dziennie, staje się naszym prywatnym miejscem na ziemi. Noc prawie bezwietrzna, a w oddali słychać tylko ujadanie psów i dźwięki dziwnych bliżej nie określonych ptaków. Na spanie decydujemy się prawie natychmiast i zgodnie po opróżnieniu ostatniej butelki wina. Wstrętne komary gryzły nas na potęgę.

Poranek na Balos / Morning on Balos Beach

Cisza, spokój. Wybieram się na mały poranny spacer po lagunie. Za kilka godzin będą już tu dzikie tłumy turystów…

DSC_8912

DSC_8914

DSC_8916

Wysepka Cap Tigani, co z greckiego znaczy „patelnia”.  Laguna Balos, piasek, woda i skały tylko dla nas.

 Spanie na dziko na plaży Balos

Ekipa powoli budzi się do życia. Czas posprzątać po sobie i przenieść się w inną mniej ukrytą cześć plaży.

Wschód słońca na lagunie Balos

Wschód słońca na lagunie Balos. Cap Tigani powoli rozjaśnia się od wschodzącego słońca.

Cap Tigani Balos

Widok zapiera dech w piersiach! Pierwszy poranek na Krecie… będzie się działo!

Radosław Molski

Radosław Molski

Pomysłodawca, założyciel at GlobBlog Team
Piszę bloga, wymyślam wyprawy i fotografuje. Nasz „team” tworzy zgrana paczka przyjaciół, każdy wyjazd daje nam kupę radości i niezapomnianych przeżyć. Grupa chętnych do podróżowania pod moją “opieką” się powiększa i ma już blisko dwadzieścia osób.
Radosław Molski

Latest posts by Radosław Molski (see all)

Zobacz podobne wpisy

Przydatny wpis?


Polub nasz fanpage na Facebooku, zasubskrybuj nasz kanał na Youtube!